Spawanie metodą MMA (Manual Metal Arc), czyli klasyczną elektrodą otuloną, to najstarsza, a zarazem najbardziej bezawaryjna technika łączenia metali. W przeciwieństwie do metody MIG/MAG nie wymaga osłony gazowej z butli, a w odróżnieniu od TIG-a doskonale radzi sobie z zardzewiałym materiałem i pracą na silnym wietrze.
Jednak dla początkującego operatora pierwsze starcie ze spawarką elektrodową to często festiwal frustracji. Łuk elektryczny gaśnie, elektroda przykleja się "na twardo" do blachy, a zamiast estetycznej, wytrzymałej spoiny powstaje góra porowatego żużla z widocznymi pęcherzami.
W 90% przypadków te problemy wynikają z nieznajomości fizyki jarzenia się łuku, błędnie ustawionego amperażu na panelu maszyny oraz odwrotnego kierunku prowadzenia uchwytu. W tym tekście przełożymy inżynierskie zasady spawalnictwa na język warsztatowy. Wyjaśnimy, jak ustawić natężenie prądu do grubości elektrody, odpowiemy na odwieczne pytanie: "pchać czy ciągnąć", oraz pokażemy technikę, która zapobiega spływaniu płynnego metalu przy spawaniu w pionie.



























