Wiosenne roztopy, głębokie wyrwy w asfalcie i moda na niskoprofilowe opony to dla zakładów wulkanizacyjnych i warsztatów spawalniczych coroczne żniwa. Uderzenie kołem w ostrą krawędź ubytku najczęściej kończy się skrzywieniem lub pęknięciem obręczy. Dla właściciela samochodu to potężna frustracja i pytanie: "kupować nową, czy spawać?". Dla spawacza - technologiczne wyzwanie z pogranicza inżynierii i rzemiosła. Pospawana alufelga będzie przenosić potężne obciążenia dynamiczne, wibracje i naprężenia skrętne przy autostradowych prędkościach. Błąd w sztuce spawalniczej to nie defekt estetyczny; to realne zagrożenie życia.
Niestety, polski internet pełen jest forów, na których temat ten traktuje się z przerażającą lekkością. W tym artykule, opartym m.in. na badaniach wytrzymałościowych i rygorystycznych wytycznych instytutów certyfikujących, odrzucamy amatorskie mity. Rozłożymy proces naprawy na czynniki pierwsze. Wyjaśnimy, co na temat spawania felg mówią przepisy prawa i diagności, przedstawimy inżynierską tabelę dopuszczalnych uszkodzeń, podpowiemy, po czym poznać profesjonalny warsztat, oraz jak skalibrować spawarkę TIG AC/DC, aby przywrócić uszkodzonej obręczy jej maksymalną możliwą wytrzymałość.



























